Amerykański król standupu – w Polsce zostałby oskarżony o obrazę uczuć religijnych

Nawet jeśli po 20 sekundach poczujecie się urażeni, po 70 sekundach i tak będziecie się śmiać.

Po obejrzeniu całości, znajdziecie i obejrzycie na YouTube wszystkie jego monologi. Georga Carlina po prostu trzeba znać, a w Polsce jest bardzo mało znany.

Nieżyjący już Goerge Carlin jest uważany za największego obok Richarda Pryora komika w historii standupu. W swojej karierze obśmiewał brak krytycznego podejścia do świata, nonsensy w funkcjonowaniu współczesnych społeczeństw, konsumpcyjny tryb życia, wiarę w zabobony i pseudonaukę. Nie wahał się wkraczać w obszary tabu, między innymi nabijać się ze współczesnej religijności.

Łamał bariery i rozwijał standup jako dziedzinę. Niektóre jego występy przeszły do historii jako te, od których zaczęła się jakaś nowa epoka w komedii – między innymi słynny „Seven Words You Can Never Say on Television” (który też wpłynął na zmianę amerykańskiego prawa)

W wielu jego monologach, zwłaszcza tych w późniejszym okresie życia, da się wyczuć gorycz, rozczarowanie marną kondycją intelektualną społeczeństwa amerykańskiego, amerykańskim systemem politycznym, opartym na dominacji pieniądza. Wiele z tych obserwacji można także przenieść dzisiaj na europejski i polski grunt. Carlin wyśmiewał też często (przekornie lub szczerze) poprawność polityczną.

Fenomen standupu

Standup jest mało zrozumiany w Polsce, gdzie monolog (bo nie standup w pełni tego słowa znaczeniu) jest tylko jedną z wielu form występujących w kabarecie. W USA i Wielkiej Brytanii standup jest oddzielną dziedziną sztuki, właściwie zastępującą kabaret taki, jakim go znamy w Polsce. Standup rządzi się też swoimi prawami, swoją etykietą. Na jego ogromną popularność w Stanach duży wpływ ma też amerykański model wolności słowa (brak przepisów o obrazie uczuć religijnych i podobnych nonsensów, jako sprzecznych z pierwsza poprawką do konstytucji amerykańskiej).

Komikami standupowymi bywało w różnym okresie życia (lub bywa) wielu artystów znanych również z innych dziedzin kultury i mediów: Woody Allen, Bill Cosby, Robin Williams, Bill Maher, Jay Leno, Eddie Murphy.

Kontrowersyjne tematy, wkraczanie w obszary tabu są w częścią stylu i specyfiki prawdziwego standupu. Pierwsza stacją, która prezentowała nieocenzurowane występy komików standupowych (między innymi Carlina) było HBO.

Idąc na występ komika standupowego właściwie trzeba być przygotowanym na to, że się oberwie – czy to ze względu na religię, czy otyłość, czy stosunek do dzieci, czy styl życia, czy strach przed lataniem – cokolwiek. Dobry komik standupowy jest bezlitosnym wykrywaczem nonsensów, przywar, słabości, które w sobie nosimy.

Wyobraźcie sobie taki występ Carlina – wielka hala wypełniona kilkunastoma tysiącami ludzi, którzy przyszli tu po to, żeby ten pyskaty facet w czerni, przez półtorej godziny się z nich nabijał i ich obrażał. I on to robi, bez mrugnięcia okiem, a oni pokładają się ze śmiechu. Ktoś, kto nie zna standupu przypisze to specyfice Amerykanów czy Brytyjczyków. W rzeczywistości, u tak wyrazistych i kontrowersyjnych komików jak George Carlin jest to dowodem ich kunsztu, umiejętności poruszania się po linii pomiędzy obrazą, humorem.

 

Zobacz też:

Reklama

Skomentuj:

Komentarze pod tym artykułem są wyłączone