Kiedy grozi wojna, zamiast o żołnierzach, trzeba myśleć o dzieciach

Poruszająca kampania brytyjskiej organizacji Save The Children UK, pod hasłem „Gdyby Wielka Brytania była Syrią”, stała się nieprzyjemnie aktualna również u nas, w Europie Środkowej i Wschodniej.

Film nie ma polskich napisów, ale jest zrozumiały bez tłumaczenia.

Save The Children organizacja, która działa już blisko 100 lat. Powstała formalnie niedługo po pierwszej wojnie światowej, w maju 1919 roku. Założyły ją dwie siostry: Eglantyne Jebb i Dorothy Buxton przerażone skalą cierpienia wśród dzieci podczas wojny, oraz po jej zakończeniu, kiedy Berlin i Wiedeń objęte były wciąż objęte blokadą, a w środku setki tysiące dzieci umierały na gruźlicę, cierpiały wskutek krzywicy i innych chorób.

Przez lata działania organizacja pomagała dzieciom w rejonach konfliktów wojennych (między innymi podczas Drugiej Wojny Światowej, potem wojen w Azji) oraz walczyła o prawa dzieci.

W chwili obecnej działalność organizacji skupia się na skutkach wojny domowej w Syrii.

Strona internetowa Save The Children

Kanał YouTube

Według najnowszego raportu Unicef w Syrii jak dotąd:

  • ponad 10 tysięcy dzieci zginęło
  • blisko 3 miliony przestało chodzić do szkoły (około 40% w wieku szkolnym)
  • ponad 8000 dzieci przekroczyło granice Syrii bez rodziców
  • 1,2 miliona dzieci jest uchodźcami
  • łącznie wojna zniszczyła życie około 5,5 miliona dzieci

 

Zobacz też:

Reklama

Skomentuj:

Komentarze pod tym artykułem są wyłączone