Historia niezwykłej ojcowskiej miłości i opowieść o wielkich zwycięstwach

Po prostu obejrzyj ten film:

 

Kiedy w 1962 roku rodził się Rick Hoyt, wszystko poszło nie tak. Dziecko miało szyję oplątaną pępowiną, brak dopływu tlenu spowodował mózgowe porażenie dziecięce. Większość lekarzy polecała rodzicom oddać dziecko do zakładu opiekuńczego, nie wróżąc mu nic, ponad życie rośliny.

Rodzice jednak nie poddali się, wieloletnia rehabilitacja i niezwykła cierpliwość doprowadziły do tego, że Rick zaczął się porozumiewać, potem uczyć, a w końcu uzyskał uniwersytecki dyplom i znalazł pracę. Nigdy jednak nie odzyskał sprawności ruchowej.

W roku 1977 Rick poprosił ojca o udział w biegu, mającym być wsparciem dla sparaliżowanego gracza szkolnej drużyny lacrosse. Na mecie Rick powiedział, że podczas biegu czuł się tak, jakby był w pełni sprawny.

36 letni wówczas podpułkownik Dick Hoyt nigdy wcześniej nie biegał, ale podjął wyzwanie – codziennie trenował z workiem cementu umieszczonym w wózku inwalidzkim, bo syn w tym czasie uczył się w szkole. W końcu nie tylko mógł biec z Rickiem w wózku w prawdziwych zawodach, ale nawet pobijać własne życiowe rekordy.

Do kwietnia 2012 roku wystartowali w 1077 zawodach, w tym w 70 maratonach i 6 triatlonach ironman. Wystartowali w 30 maratonach Bostońskich. Przejechali na rowerze Stany Zjednoczone pokonując 3735 mil w 45 dni.

Jeśli uważasz, że to ważne, podziel się:

 

Więcej o Hoytach możesz znaleźć w Wikipedii oraz na stronie Fundacji Hoytów, która pomaga innym osobom niepełnosprawnym odnieść podobne sukcesy.

Zobacz też:

Reklama

Skomentuj:

Komentarze pod tym artykułem są wyłączone